Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. 

Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

   

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

Polecane informacje i komentarze

- lipiec 2017 -

 

 

     Rząd w Paryżu nacjonalizuje największą francuską stocznie, by zablokować jej przejęcie przez Włochów. To się nazywa euro-hipokryzja!

- "Liberalizm, Europa, wszystko pięknie, ale najważniejsze są strategiczne interesy Francji" - tak francuska telewizja BFM skomentowała decyzję rządu Francji o "tymczasowym upaństwowieniu" stoczni STX France w Saint Nazaire, by zapobiec jej przejęciu przez włoską spółkę. A teraz spróbujmy sobie wyobrazić w jaką histerię wpadłaby Bruksela, gdyby rząd w Warszawie podjął decyzję o "tymczasowej nacjonalizacji" któregoś polskiego przedsiębiorstwa, aby zablokować jego przejęcie np. przez niemiecki kapitał.

(29/07/2017)

 

     Dlaczego spekulanci chcą kryzysu? Bo gdy w końcu nastąpi zarobią miliardy dolarów!

Chciwość międzynarodowych inwestorów doprowadziła do powstania na rynku długu wielu skomplikowanych "instrumentów pochodnych", które dają zyski tylko wtedy, gdy wydarzy się coś złego. Kilka miesięcy temu ujawniono, iż należący do Georga Sorosa fundusz inwestycyjny "Soros Fund Management" postawił 764 mln dolarów na to, że indeksy giełdowe w USA zaczną nagle spadać. Zarobi miliardy dolarów, gdy na amerykańskiej giełdzie dojdzie do krachu. Powstaje pytanie: czy podobne instrumenty są wykorzystywane wobec Polski i czy ktoś przypadkiem nie zaczął właśnie "grać" na ich realizację?

(24/07/2017)

 

     Niezależność sędziowska? To przypomnijcie sobie pewnego sędziego "na telefon" z Gdańska

Tyle ostatnio mówi się o zagrożeniu niezależności sędziowskiej. Przypomnijmy zatem jak w tej kwestii było jeszcze kilka lat temu. W 2012 roku do Ryszarda Milewskiego, prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, zadzwonił dziennikarz który podawał się za pracownika kancelarii premiera Tuska. W trakcie tej prowokacji Milewski przyjmował od dziennikarza instrukcje oraz zapewniał, że wyznaczony przez niego skład do sprawy Amber Gold jest "zaufany", i że premier "nie musi się martwić". Oto jak wyglądała niezależność, która rzekomo teraz miałaby być zagrożona.

(20/07/2017)

 

     Sędzia TK, a wcześniej czł. Rady Dyrektorów ITI, orzekł iż komisja przed którą zeznawał szef ITI była niekonstytucyjna

Historia sprzed paru lat, ale myślę, że warto ją znać, gdyż pokazuje jak sądownictwo, polityka, wielki biznes i jego interesy były ze sobą splątane. W marcu 2006 r. Sejm powołał komisję śledczą, która miała wyjaśnić okoliczności dzikiej prywatyzacji sektora bankowego w Polsce. Jednym z pierwszych świadków wezwanych przed komisję był Wojciech Kostrzewa - ówczesny prezes ITI. Komisji tej nie było jednak dane długo popracować - TK szybko uznał bowiem, że jest... niekonstytucyjna. Sędzią, który podejmował decyzję był Mirosław Wyrzykowski - wcześniej członek Rady Dyrektorów ITI.

(20/07/2017)

 

     CNN znowu wypuszcza FAKENEWS. Tym razem o 'polskim obozie koncentracyjnym'

W całym tym wczorajszym zamieszaniu związanym z procedowaną w Sejmie reformą sądownictwa oraz inicjatywą prezydenta Dudy, umknął nam jeden poważny fakenews, jaki zaserwowała stacja telewizyjna CNN. Poinformowała ona swoich widzów o tym, że brytyjska para książęca Kate i William przybyła do "polskiego obozu koncentracyjnego"! Na tzw. pasku informacyjnym CNN pojawił się wczoraj napis: "ROYALS VISIT POLISH CONCENTRATION CAMP", gdy w rzeczywistości chodziło o niemiecki obóz koncentracyjny w Sztutowie. Trump miał rację: CNN = fakenews.

(19/07/2017)

 

     Jak Niemcy pozbywają się resztki polskich udziałowców z polskich (już tylko terytorialnie) cukrowni

W wyniku prywatyzacji niemiecki kapitał przejął kontrolę nad większością cukrowni zlokalizowanych na terytorium naszego kraju. Spółki Pfeifer & Langen Polska, Suedzucker Polska i Nordzucker Polska konkurują dziś już tylko z Krajową Spółką Cukrową, czyli jedynym państwowym graczem w branży, który jakimś cudem unikną prywatyzacji. Produkcja cukru rośnie z roku na rok i przynosi coraz większe zyski. W takich okolicznościach kuszące jest posiadanie nie tylko większościowego, ale całego pakietu akcji danej spółki. Aby to osiągnąć trzeba jednak najpierw "wycisnąć" mniejszościowych akcjonariuszy.

(19/07/2017)

 

     Polskę nadal obowiązują postkolonialne umowy BiT. Właśnie przegraliśmy na tej podstawie spór o 2,13 mld zł!

Powołując się na zawartą w latach 90-tych postkolonialną umowę bilateralną (BiT) pomiędzy rządem RP a rządem Królestwa Belgii i rządem Wlk. Ks. Luksemburg, Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie uznał, że Polska jest odpowiedzialna wywłaszczenia zagranicznego inwestora z akcji FM Banku PBP bez odszkodowania (absurd!). W najgorszym przypadku będziemy musieli wyłożyć z naszych podatków na rzecz zarejestrowanego w Luksemburgu funduszu Abris kwotę 2,13 mld zł. To doskonały argument, aby wypowiedzieć wszystkie BiT-y, stawiające zagraniczne korporacje w uprzywilejowanej pozycji.

(18/07/2017)

 

     Sędzia wydalona z zawodu za jawny przekręt odwołuje się do SN, a ten ją przywraca. "To zupełnie nadzwyczajna kasta"

Sędzia Beata R. z Poznania zasądziła ugodę alimentacyjną, której celem było ukrycie majątku przed wierzycielami. Sprawa wyszła na jaw i Beata R. została wydalona z zawodu za - tu cytat - "rażące niedbalstwo" oraz "dotkliwe skutki wizerunkowe dla wymiaru sprawiedliwości". Sędzia odwołała się od tej decyzji do Sądu Najwyższego. Ten potwierdził jej niedbalstwo, ale jednocześnie... przywrócił do zawodu sędziego (sic!). Beata R. powróciła do orzekania. Po dwóch sprawach przeszła w stan spoczynku. Dożywotnio będzie otrzymywać 75 proc. pensji.

(8/06/2017)

 

     Miał być "zamach lipcowy". Wyszła komedia. Tak to jest, gdy tłum ma porwać wykładowca problemów marksizmu-leninizmu

Wczorajsza demonstracja pod Sejmem nie była przyczynkiem do żadnego puczu czy zamachu stanu. Była za to niezłym kabaretonem. Tłum głównie starszych osób miał porwać były pracownik Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. W obronie praworządności przemawiał typ okradający własną rodzinę na alimentach i własną organizację na lewych fakturach. Na koniec zaś wystąpił jakiś prawnik, który wykrzykiwał, że Duda pójdzie siedzieć, gdy podpiszę ustawę reformującą sądownictwo. Kto by się spodziewał, że "zamach lipcowy" okaże się być doskonałą komedią.

(17/07/2017)

 

     W Niemczech 32 członków tamtejszego Sądu Najwyższego powołują politycy. Czy tam również dokonano zamachu stanu?

Mało kto wie, że niemiecki Sąd Najwyższy (Federalny Trybunał Sprawiedliwości) jest wybierany w połowie przez polityków, którzy zasiadają Bundestagu (16 sędziów) i w połowie przez polityków, którzy piastują landowe urzędy ministrów sprawiedliwości (16 sędziów). To oznacza, że u naszych zachodnich sąsiadów również doszło do "zamachu stanu". Wszak zgodnie z definicją serwowaną przez członków Platformy Obywatelskiej, taki "zamach" ma miejsce, gdy to politycy (a nie sędziowska korporacja) wybierają członków Sądu Najwyższego.

(17/07/2017)

 

     Aktywista ekologiczny pobił pracownika Lasów Państwowych! Ekoterroryzm w praktyce?

Jest zaskakująca kontynuacja sprawy ekologów, którzy nielegalnie blokowali wycinkę chorych drzew w Puszczy Białowieskiej. Przypomnijmy - Lasy Państwowe postanowiły obciążyć protestujących kosztami ich zachowania i wysłały 78 wezwań do zapłaty na kwotę 10.560 zł. Dzisiaj jeden z wezwanych odwiedził dyrektora Zakładu Transportu i Spedycji Lasów Państwowych w Giżycku. Niestety spotkanie to nie zakończyło się dobrze dla dyrektora, który został przez ekologa pobity. Ten bezsensowny akt przemocy paradoksalnie pokazuje bezsilność napastnika. Wszak ekoterroryzmem nie wskóra on nic dobrego.

(14/07/2017)

 

     Gdyby media grillowały Tuska za podwyżki podatków, tak samo jak krytykują PiS za opłatę drogową, to dziś PO by nie istniała

Ekipa Tuska, kiedy rządziła krajem, miała w mediach wyraźną "taryfę ulgową". Widać to szczególnie teraz, gdy PiS próbuje przeforsować ustawę o Funduszu Dróg Samorządowych. Media mainstreamowe słusznie grillują partię Kaczyńskiego za to posunięcie. A teraz spróbujmy sobie przypomnieć, czy TVN-y, Wyborcze oraz inne media uchodzące za "wiodące i opiniotwórcze" tak samo mocno jechały po Platformie, gdy posłowie tej partii podnosili akcyzę na paliwo, podatek VAT, składkę rentową dla przedsiębiorców czy likwidowali ulgi budowlane/internetowe?

(14/07/2017)

 

     Sadurska zrezygnowała z 90 tys. zł wynagrodzenia w PZU. A co zrobił Grad, gdy go Tusk wstawił do PGE?

Małgorzata Sadurska, która miesiąc temu została powołana do zarządu PZU, miała miesięcznie zarabiać 90 tys. zł. Póki co nie otrzymała jednak ani złotówki. Powód? Okazało się, że była szefowa kancelarii prezydenta Dudy podjęła decyzję o rezygnacji z pobierania tak wysokiego wynagrodzenia. Rzecznik prasowy PZU potwierdził, że Sadurska nie zamierza pobierać pensji do czasu wprowadzenia w spółce zasad tak zwanej nowej ustawy kominowej. A teraz przypomnijmy sobie jak Aleksander Grad rezygnował z pensji, gdy poszedł "sprawdzić się" do biznesu w państwowym PGE?

(14/07/2017)

 

     To będzie prawdziwa "opcja nuklearna" w/s Sądu Najwyższego! PiS nie bierze tutaj żadnych jeńców

Wczoraj późnym wieczorem na stronach Sejmu pojawił się zgłoszony przez grupę posłów PiS projekt nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. Projekt ten przewiduje, że wszyscy obecni sędziowie SN przejdą w stan spoczynku. Wszyscy, oprócz tych których wskaże minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Możliwość taką daje PiS-owi obecna... Konstytucja. Przewiduje ona bowiem, że w razie ustawowej zmiany ustroju sądów (co właśnie nastąpi) sędziego można przenosić w stan spoczynku.

(13/07/2017)

 

     Poseł Dolata (główny orędownik ustawy "PaliwoPlus") wziął w ub. roku ponad 36 tys. zł zwrotu na paliwo!

Forsowanie takich ustaw jak "PaliwoPlus" wkurza co najmniej z dwóch powodów: Po pierwsze - to jawne dążenie do zwiększenia obciążeń finansowych wobec zwykłych ludzi. Po drugie - takimi decyzjami partia Kaczyńskiego znacząco pomaga Platformie wygrać wybory i powrócić do władzy przy najbliższej możliwej okazji. Wszystko to wkurza dwa razy mocniej, gdy okazuje się, że poseł Zbigniew Dolata, który jest głównym orędownikiem i sprawozdawcą PiS w/s wspomnianej ustawy, w ubiegłym roku wyciągnął z kancelarii Sejmu ponad 36 tys. zł na zwrot kosztów przejazdów samochodem...

(13/07/2017)

 

     Niemcy chcą mieć w Polsce własną kopalnie. Twierdzą, że wydobywanie węgla może być opłacalne jeszcze przez 40-60 lat

Niemiecka firma Bergbau zamierza złożyć wniosek o koncesję na wydobycie węgla kamiennego w ramach projektu Orzesze. Prezes tej firmy Heinz Schernikau zapewnia, że inwestycja będzie opłacalna, a kopalnia nie będzie miała problemów ze sprzedażą węgla. Zapowiada, że zatrudnienie znajdzie ok. 800 górników. Jednocześnie podkreśla to, co nie wszyscy chcą słyszeć - że mimo restrykcyjnej polityki energetyczno-klimatycznej węgiel będzie odgrywał znaczącą rolę w zaspokajaniu zapotrzebowania na energię jeszcze przez najbliższych 40-60 lat.

(12/07/2017)

 

     W piątek zadał na antenie radia niewygodne pytanie pani premier. W poniedziałek został odsunięty od pracy

Dobra zmiana niestety ostro się przepoczwarza. Po tym, jak z publicznych mediów zniknęły Lisy, Tadle i inne Kraśki (czego można było się spodziewać i co - w sumie - było nawet pożądane) rewolucja zaczęła pożerać własne dzieci. Wojciech Dąbrowski, prowadzący w Programie 1 Polskiego Radia "Sygnały dnia", w piątek rano robił wywiad z premier Beatą Szydło. Zapytał się m.in. o powody jej nieobecności na spotkaniu z Donaldem Trumpem. Poruszył również temat kongresu PiS, na którym Szydło nie zabrała głosu. W poniedziałek został odsunięty od pracy i skierowany na urlop.

(12/07/2017)

 

     Smutna prawda o sprzedaży samochodów elektrycznych: Bez dotacji rządowych przestają być kupowane w ogóle!

Coraz więcej znaków wskazuje na to, że popyt na eko-elektryczne samochody jest sztucznie napędzany potężnymi dotacjami lub zwolnieniami z podatków. W Danii, gdzie ekologiczne wzmożenie powoli zaczęło ustępować zdrowemu rozsądkowi, czego skutkiem jest decyzja rządu o wycofaniu się ze wspierania kupujących elektryczne auta podatkowymi zwolnieniami, sprzedaż takich pojazdów w I kw. 2017 r. zmniejszyła się o ponad 60 proc. r/r. W Hongkongu, gdzie lokalne władze postąpiły podobnie, sprzedaż elektrycznych aut Tesli nagle spadła do zera!

(11/07/2017)

 

     Akcyza ze sprzedaży paliw dała w ub.r. 30 mld zł. Na drogi wydano tylko 16 mld zł. Po co zatem nowy podatek drogowy?!

Skoro koniunktura jest dobra, bezrobocie spada, spółki Skarbu Państwa dają rekordowe zyski, a walka z mafią VAT przynosi rewelacyjne rezultaty, to dlaczego w kręgach władzy pojawiają się pomysły podnoszenia podatków (vide: nowy podatek drogowy)? Aż strach pomyśleć co będzie, gdy przyjdzie gospodarczy kryzys? Jeśli w warunkach prosperity do Sejmu trafia projekt ustawy, która nakłada na niemal wszystkich obywateli większe obciążenia fiskalne, to z niepokojem powinniśmy patrzeć na kolejne lata. Wszak nic nie trwa wiecznie, a VAT można podnieść nawet do 25 proc.

(11/07/2017)

 

     Pałowanie na Krakowskim Przedmieściu jedyną nadzieją dla totalnej opozycji. Właśnie dlatego dążą do konfrontacji

Dziś czeka nas kolejna konfrontacja na Krakowskim Przedmieściu. Lech Wałęsa jeszcze nie tak dawno powiedział, że jako premier pałowałby nielegalnie protestujących demonstrantów (2012 rok - komentarz do nielegalnej blokady Sejmu przez związkowców z "Solidarności"). Nie mam wątpliwości, że taka strategia zastosowana dziś wobec KOD, "ObywateliRP", Frasyniuka i Kijowskiego byłaby dla nich niczym "manna z nieba". Wszak oni, jak tlenu potrzebują burd i przemocy, by zagraniczne serwisy pokazywały ich jako męczenników o wolność i demokrację. Inaczej zgasną. 

(10/07/2017)

 

     Oto jeden z lepszych materiałów promocyjnych na temat Polski, jaki powstał kiedykolwiek

Chyba warto rozpowszechniać, tym bardziej, że narratorem jest w tym przypadku nie byle kto, bo prezydent USA.

(10/07/2017)

 

     Obrzydliwa jest ta satysfakcja totalsów, że w świat pójdą obrazki z burd na Krakowskim Przedmieściu

Przedstawiciele stowarzyszenia "Obywatele RP" zapowiadają, że znowu będą próbowali zablokować miesięcznice na Krakowskim Przedmieściu. Udział w kontrmanifestacji zapowiedzieli już Frasyniuk, Kijowski i Wałęsa. TW Bolek stwierdził nawet, że pojawienie się jego osoby będzie jak "wystrzał z Aurory". Podniecona dziennikarka Newsweeka pisze: "Wałęsa to zawodnik wagi ciężkiej. To będą obrazki. Znowu będzie o nas głośno na świecie". Wygląda na to, że niektórym przedstawicielom totalnej opozycji marzą się obrazki na miarę ostatnich wydarzeń w Hamburgu.

(9/07/2017)

 

     Między Warszawą a Hamburgiem jest jednak spora różnica cywilizacyjna. Te zdjęcia dosadnie to obrazują

Kiedy duża impreza polityczna o randze międzynarodowej dzieje się w Polsce (np. ubiegłoroczny szczyt NATO), to potrafimy ją świetnie zorganizować i zabezpieczyć, a przy tym nikt nie próbuje wywołać zamieszek. Kiedy duża impreza polityczna jest organizowana na zachodzie Europy (np. dzisiejszy szczyt G20 w Hamburgu), to można być więcej niż pewnym ostrych burd na ulicach, zniszczonych sklepów, rozlewu krwi i wielu aresztowanych. W tym kontekście twierdzenie o różnicy na tle cywilizacyjnym nie jest niczym przesadzonym.

(7/07/2017)

 

     Jeden Trump dla promocji Polski i polskiej historii zrobił więcej niż większość polskojęzycznych "elit" III RP

Dlaczego nam, Polakom, w ciągu trwania III RP tak trudno przychodziło do głowy pomyśleć o sobie samych jako o dziedzicach tradycji wielkiej i chwalebnej? Odpowiedź jest prosta - okrągłostołowe elity i establishment środowiska "Wyborczej" gardziły Polakiem-tradycjonalistą, który - przywiązany do takich pojęć jak honor, naród, ojczyzna - był dumny ze swojego kraju. To właśnie przez nich Polska po 1989 roku miała wyraźne problemy, aby skutecznie opowiedzieć światu o swojej historii. Jeden tylko Donald Trump zrobił dla tej sprawy więcej, niż całe tabuny polskojęzycznych "elit".

(7/07/2017)

 

     Monty Python by tego nie wymyślił: Malajkat pisze list do Tumpa, Żakowski list do narodu Ameryki, a Kijowski odezwę

Wizyta Donalda Trumpa w Polsce rozwścieczyła okrągłostołowy salon jak mało co. W sumie można się było tego spodziewać. Wszak nasz kraj miał być zupełnie izolowany na arenie międzynarodowej, a tu proszę - głowa najpotężniejszego państwa świata przyjeżdża najpierw do Polski, by na miejscu wesprzeć ideę tzw. Trójmorza. Mało kto się jednak spodziewał poszczególnych reakcji osób z obozu KOD-u i totalnej opozycji. Aktor Malajkat pisze list do Tumpa z prośbą o "gratyfikację", Żakowski list do amerykańskiego narodu, a Kijowski rozsyła odezwę. Monty Python by tego nie wymyślił!

(6/07/2017)

 

     Blokowali legalną wycinkę chorych drzew. Lasy Państwowe wezwały ich do zapłaty 10,5 tys. zł odszkodowania!

Grupa ekologów (przez niektórych zwanych "ekoterrorystami") 30 maja postanowiła zblokować wycinkę chorych drzew w Puszczy Białowieskiej. Blokada okazała się być na tyle skuteczna, że Lasy Państwowe nie mogły wykonać zaplanowanych na ten dzień prac. Tym razem jednak prawnicy Lasów postanowili nie odpuścić. Do ekologów wysłali bowiem... wezwania do zapłaty odszkodowania za straty jakie Lasy Państwowe poniosły tego dnia w związku z ich działalnością! Każdy z nich na rzecz Zakładu Transportu i Spedycji Lasów Państwowych musi zapłacić po 10.560 zł.

(5/07/2017)

 

     Gdyby sędzia Gersdorf zarabiała po 10 tys. zł, to na swój majątek musiałaby oszczędzać 50 lat (odkładając wszystko co zarobi)!

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Gersdorf stwierdziła kilka miesięcy temu, że "za uposażenie w wysokości 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji". Słowa te nie powinny nas dziwić, gdy zobaczymy upublicznione właśnie oświadczenie majątkowe sędzi Gersdorf. Same tylko zasoby pieniężne to równowartość około 3,227 mln zł. Do tego jeszcze współwłasność domu oraz 8 działek. Gdyby sędzia Gersdorf zarabiała "tylko" po 10 tys. zł brutto, to na swój majątek musiałaby oszczędzać ok. 50 lat, i to przy założeniu, że odkłada wszystko co zarobi!

(5/07/2017)

 

     TVN ma poważne kłopoty! Fiskus zażądał spłaty 110 mln zł zaległego podatku wraz z odsetkami!

Izba Administracji Skarbowej zażądała od spółki TVN zapłaty 110 mln zł zaległego podatku dochodowego wraz z odsetkami! Chodzi o sprawę z 2012 roku, kiedy Platforma n (gdzie TVN miał swoje udziały) łączyła się z Cyfrą+. TVN rozliczył wtedy kwotę uzyskaną za swoje udziały w Platformie n (blisko 2 mld zł) do nowej spółki zarządzającej połączoną platformą nc+ jako koszt i nie zapłacił od niej podatku (została ona przeznaczona na szybką spłatę długu ciążącego na platformie cyfrowej). Fiskus uznał jednak, że taka operacja nie może blokować obowiązku zapłaty podatku dochodowego.

(4/07/2017)

 

     Jak bardzo oni nie znoszą obecnej Polski, aby tak aż manipulować i oczerniać ją za granicą?!

Bartosz Wieliński, pracownik Gazety Wyborczej, pisze o współczesnej Polsce następująco: - "Sytuacja polityczna w kraju wciąż się pogarsza. (...) Od listopada 2015 r. Polska zaczęła schodzić z drogi demokracji i praworządności. (...) Kaczyński nie ma żadnych skrupułów, by zniszczyć instytucje demokratyczne..." - to tylko krótkie fragmenty tekstu, jaki ukazał się wczoraj na łamach New York Times'a. Nie mam wątpliwości - Wieliński napisał ten tekst ze świadomością, że odbiorca uwierzy i nie zweryfikuje. Szkody z tego tytułu mogą być ogromne.

(4/07/2017)

 

     Tajne majątki sędziów Sądu Najwyższego! Aż 15 oświadczeń majątkowych otrzymało klauzulę "zastrzeżone"!

Zgodnie z ubiegłoroczną nowelizacją Prawa o ustroju sądów powszechnych, wszyscy sędziowie zostali zmuszeni do ujawnienia swoich majątków. Wszyscy, w tym także sędziowie Sądu Najwyższego. Okazało się jednak, że na 87 sędziów pracujących w SN, oświadczenia majątkowe ujawniło jedynie 41 sędziów. Aż 31 sędziów wykorzystało bowiem lukę w prawie, która pozwoliła im nie ujawniać majątku posiadanego w 2016 roku (w przyszłym roku luka ta nie będzie już funkcjonować), a w 15 przypadkach oświadczeniom majątkowym nadano klauzulę tajności (!). Powstaje pytanie - co takiego oni ukrywają?

(3/07/2017)

 

     Nie tylko Tusk, ale także Komorowski, Rostowski i Cichocki wiedzieli, że Amber Gold to lipa

Z ujawnionej tajnej notatki ABW na temat Amber Gold, można wysnuć wniosek, że działania państwa PO-PSL przeciwko Marcinowi P. były prowadzone wyjątkowo powoli i nieudolnie. Dlaczego? Okazuje się bowiem, że w maju 2012 r. nie tylko Tusk, ale również Bronisław Komorowski, Jan Vincent Rostowski oraz Jacek Cichocki byli informowani o tym, że Amber Gold to lipa, a mimo to pozwolili, aby ten przestępczy biznes kręcił się jeszcze przez kolejne 3 miesiące. I to w czasie, kiedy reklamy Amber Gold było dosłownie wszędzie i na ten przekręt nabrało się najwięcej ludzi.

(3/07/2017)

   

    

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu