B L O G  

     PO w 2014 nie chciała komisji śledczej w/s taśm. Po 5 latach jednak chce. Rychło w czas!
wpis z dnia 14/06/2019

 

- "Potrzebna jest sejmowa komisja śledcza nt. Marka Falenty i afery podsłuchowej" - stwierdził kilka dni temu wice szef PO Tomasz Siemoniak. Inni politycy PO-KO domagają kompleksowego wyjaśnienia tej sprawy. Powiem tak - rychło w czas! Kiedy w 2014 roku padła propozycja powołania komisji śledczej, to politycy PO schowali głowy w piasek i zagłosowali przeciwko. Kiedy Donald Tusk dowiedział się o taśmach to obiecał, że odniesie się do nich na konferencji prasowej w ciągu dwóch dni. W rzeczywistości nie zrobił tego przez pięć kolejnych lat.

   

W mojej ocenie PiS powinien zgodzić się na powołanie takiej komisji i przy każdej możliwej okazji przywoływać fragmenty nagrań, w których Nowak mówi o "crossowaniu rachunków bankowych", Belka debatuje z Sienkiewiczem o skoku na kasę z NBP, a Sikorski rozważa jak skutecznie "zaje...ać" opozycję...

  

>> Czytaj więcej ...

 


r e k l a m y


     

     Mało znany fakt: Dług Polski w I kwartale 2019 r. rósł w szalonym tempie 232,7 mln zł dziennie!
wpis z dnia 12/06/2019

 

Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez Ministerstwo Finansów - na koniec pierwszego kwartału państwowy dług publiczny pierwszy raz w historii przekroczył barierę biliona złotych i wyniósł 1.005,26 mld zł. W porównaniu z końcem 2018 roku dług ten urósł o 20,94 mld zł. To oznacza, że w okresie od 1 stycznia do 31 marca powiększał się średnio każdego dnia w szalonym tempie 232,7 mln zł. Niestety kolejne kwartały mogą być pod tym względem jeszcze gorsze. Mateusz Morawiecki obiecywał bowiem "emisję nowego długu" (o czym raczej nie dowiemy się z TVP).

   

Mateusz Morawiecki pytany o to skąd jego rząd weźmie brakujące pieniądze na realizację tzw. piątki Kaczyńskiego, odpowiedział wprost: "będzie emisja nowego długu". Innymi słowy: ekipa rządowa (w imieniu Polski i na jej odpowiedzialność) będzie zaciągała nowe długi tylko po to, aby pokryć wydatki związane z realizacją obietnic wyborczych jednej z partii. Efekt może być taki, że dług publiczny będzie niebawem przyrastał w tempie wydatków socjalnych wynikających np. z programu 500+, co przy załamaniu się gospodarczej koniunktury może oznaczać budżetową katastrofę naszego kraju...

  

>> Czytaj więcej ...

   


r e k l a m y


     

     Słabość polskiej energetyki: CD Projekt jest dziś wart niemal tyle samo co PGE, Tauron i Energa razem wzięte!
wpis z dnia 11/06/2019

 

Poniższe statystyki z jednej strony pokazują nam siłę CD Projektu - polskiej firmy produkującej gry komputerowe, a z drugiej - obecną słabość polskich gigantów energetycznych. Okazuje się, że wczorajsza wycena giełdowa CD Projektu była najwyższa w historii i sięgnęła 21,963 mld zł. Tymczasem łączna wartość PGE, Taurona i Energii spadła do poziomu zaledwie 22,136 mld zł. To oznacza, że producent Wiedźmina i Cyberpunka jest dziś wart niemal tyle samo co trzy największe polskie spółki energetyczne razem wzięte. 

   

Zwiększające się zadłużenie w powiązaniu z rosnącymi cenami uprawnień do emisji CO2 (zdecydowana większość energii produkowanej przez PGE, Tauron i Energę pochodzi z wysokoemisyjnych elektrowni węglowych) powodują, że coraz mniej jest chętnych na posiadanie akcji polskich spółek wytwarzających energię elektryczną. A to oznacza, że ceny akcji muszą spadać. Niestety (dla PGE, Taurona i Energii) nic nie wskazuje, aby ten niekorzystny trend miał się w najbliższym czasie odwrócić...

  

>> Czytaj więcej ...

    


  

     Elektrownia atomowa miała powstać do 2020 roku. Niestety PO-PIS wolał kręcić się w miejscu zamiast działać
wpis z dnia 10/06/2019

 

Rządzący nami politycy przez ponad 10 lat nie potrafili podjąć męskiej decyzji w/s budowy elektrowni atomowej w Polsce. To boli szczególnie, gdy uświadomimy sobie, iż na "program energetyki atomowej" wydano już grubo ponad miliard złotych, a nie znana jest nawet lokalizacja polskiej siłowni jądrowej. Dzisiaj, kiedy prąd z polskich elektrowni węglowych staje się najdroższy w UE i coraz więcej energii musimy sprowadzać z Niemiec, elektrownia atomowa byłaby wybawieniem. Niestety PO-PIS doznał w tej sprawie szokującego paraliżu decyzyjnego.

   

Dziś, kiedy energia produkowana z polskich elektrowni węglowych staje się najdroższą w Europie, a z Berlina i Brukseli dochodzą sygnały, aby jeszcze mocniej podwyższyć koszty emisji CO2 (tym samym sprawić, aby produkcja energii w polskich elektrowniach była jeszcze bardziej nieopłacalna), posiadanie własnej elektrowni atomowej byłoby zbawienne dla gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego kraju. Niestety polscy politycy - zarówno ci z PO, jak i z PiS - z jakiegoś powodu woleli przez ponad 10 lat kręcić się w miejscu zamiast zacząć działać. Za ten długotrwały "atomowy imposybilizm" będziemy teraz płacić w wyższych rachunkach i kosztach życia. Podziękowania można słać Donaldowi Tuskowi i Jarosławowi Kaczyńskiemu...

  

>> Czytaj więcej ...

   


  

     Są plany wprowadzenia nowego podatku, który uderzy w polski przemysł. Inicjatywa wychodzi z Berlina
wpis z dnia 7/06/2019

 

- "Koniec z dyrdymałami" miała stwierdzić na zamkniętym posiedzeniu swojej partii Angela Merkel i zapowiedziała zaostrzenie prowadzonej przez Niemcy "polityki klimatycznej". Wśród rozważanych opcji jest pomysł przeforsowania w Brukseli przez niemiecki rząd nowego unijnego podatku dotyczącego emisji CO2. Dla opartej na węglu polskiej energetyki, która już teraz przeżywa ciężkie chwile, byłby to de facto gwóźdź do trumny. Produkowanie prądu w naszym kraju stałoby się kompletnie nieopłacalne. Wygranymi byliby natomiast niemieccy eksporterzy energii i technologii.

   

Siłowe zniechęcanie nas do energetyki węglowej poprzez dorzucanie coraz to nowych opłat, tak aby koszty produkcji prądu z węgla nie różniły się wiele od kosztów jego importu z zagranicy lub kosztów jego wytworzenia w OZE, spowoduje nie tylko zmniejszenie emisji CO2 i osiągnięcie przez Polskę "celów klimatycznych". W krótkiej perspektywie czasowej może się również przyczynić do przejęcia kontroli nad bezpieczeństwem energetycznym Polski przez podmioty, które będą nam w stanie dostarczyć odpowiednią ilość taniej energii z zagranicy. Komu uda się to zrobić będzie miał zapewnione miliardowe przychody na wiele lat...

  

>> Czytaj więcej ...

  


  

     Niemcy to europejski lider w wywożeniu plastikowych śmieci za granicę. Rozwiązują problem poprzez jego eksport
wpis z dnia 5/06/2019

 

Ostatnio dużo mówi się o walce z plastikowymi słomkami, sztućcami i talerzykami. UE przyjęła nawet specjalne przepisy zakazujące produkcji tego typu 1-razowego asortymentu. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że walka ze słomkami ma charakter najwyżej symboliczny. Szczególnie, gdy popatrzy się na europejskich "championów" w zakresie produkcji i wywozu poza swoje granice śmieci z tworzyw sztucznych. Niekwestionowanym liderem w tej dziedzinie są nasi zachodni sąsiedzi - Niemcy. W 2018 roku wyeksportowali oni do biedniejszych państw aż 702 tys. ton nieprzydatnego plastiku.

   

Powstaje pytanie - czy eksport problemu jest jego rozwiązaniem? A jeśli tak, to czy na pewno dobrym? Czy fakt, że miliony ton odpadów wyprodukowanych przez bogate kraje Zachodu trafia do Chin czy Afryki jest rzeczywiście stanem pożądanym? Wreszcie - co Zachód zrobi ze swoimi plastikowymi śmieciami, gdy kraje z Południa czy Dalekiego Wschodu zaczną się buntować? Co zrobią Niemcy ze swoją gigantyczną górą śmieci, którą do tej pory eksportowali do biedniejszych państw świata?...

  

>> Czytaj więcej ...

   


   

     Cuda się dzieją! Wpływy z CIT od firm i korporacji są w tym roku aż o 58,7 proc. większe niż w ostatnim roku rządów PO!
wpis z dnia 4/06/2019

 

Jedną z charakterystycznych cech dla epoki rządów PO-PSL były spadające wpływy z tytułu podatku CIT, mimo iż prawie cały czas gospodarka notowała wzrost. O ile jeszcze w pierwszym roku rządów ekipy Tuska (2008) firmy, przedsiębiorstwa i duże korporacje zapłaciły w Polsce 34,6 mld zł podatku CIT, to w już w ostatnim roku (2015) było to tylko 25,8 mld zł. Co takiego się wydarzyło, że po czterech pierwszych miesiącach tego roku wpływy z tytułu CIT wyniosły już 18,1 mld zł i były aż o 58,7 proc. większe od tych osiągniętych w analogicznym okresie roku 2015?

   

Co takiego się stało, że wpływy z podatku dochodowego płaconego przez firmy i korporacje wzrosły tak bardzo w tak krótkim czasie? Nie wykluczam, że częściową odpowiedzią jest zmiana mentalności firm, które muszą konkurować na polskim rynku. Okazuje się, że kwestia tego, ile kto płaci podatku (w rozumieniu - wspiera polskie państwo, daje pieniądze na drogi, szkoły i przedszkola) może być wykorzystana jako argument do korzystania z usług danego przedsiębiorstwa. Tak zdaje się patrzeć na tą sprawę niemiecki Rossmann...

  

>> Czytaj więcej ...

     


  

     NIK uznała, że na prywatyzacji Zelmera za SLD Skarb Państwa stracił 220 mln zł. Prokurator za PO umorzył sprawę
wpis z dnia 3/06/2019

 

Raport NIK z 2007 r. nie pozostawiał żadnych wątpliwości - minister Skarbu Państwa w rządzie SLD dokonał sprzedaży akcji Zelmera za cenę nie odpowiadającą ich realnej wartości przez co rażąco zaniżył przychody budżetu z tej prywatyzacji. Przypomnijmy - w styczniu 2005 r. rząd SLD sprzedał 85 proc. akcji Zelmera po 13,20 zł za 1 akcję. Uzyskał łącznie 169 mln zł. Tymczasem już w pierwszym dniu notowania akcji Zelmera na giełdzie ich cena była wyższa o 32 proc. od ceny oferowanej przez ekipę z SLD. W ciągu 2 kolejnych lat akcje Zelmera podrożały aż o ponad 400 proc.

   

W 2013 roku kontrolę nad Zelmerem za 500 mln zł przejęła niemiecka grupa BSH - właściciel takich marek Bosch czy Siemens. O polską firmę walczyło wówczas wielu chętnych i nic dziwnego - Zelmer był zdecydowanym liderem małego AGD nie tylko w Polsce, ale też np. w Rosji. W ubiegłym tygodniu BSH powiadomiła, że do końca roku będzie wygaszała markę Zelmer z produkcji małego AGD. Produkty oznaczane logiem Zelmera mają być zastąpione przez modele Boscha i Siemensa...

  

>> Czytaj więcej ...

    


 

     W Europie dzieje się! "Nieprawdopodobnie głupie zagranie Junckera. Jeśli dojdzie do italoexitu, nie wińcie Włochów"
wpis z dnia 31/05/2019

 

Komisja Europejska dała Włochom ultimatum: Albo zaostrzą dyscyplinę finansową (przypomnijmy - Włochy to kraj z gigantycznym długiem publicznym i rosnącym deficytem budżetowym), albo zapłacą Brukseli 3,5 mld euro kary. Na podjęcie decyzji mają 48h. Bartłomiej Radziejewski (dyrektor i założyciel think-tanku "Nowa Konfederacja") komentuje to w ten sposób: "Być może Unia właśnie weszła w najgłębszy kryzys od 2008 r.". Jednocześnie sugeruje, że ultimatum KE wynika z "doszczętnego przeżarcia mózgu odchodzącego szefa KE przez odmianę >> wirusa filipińskiego <<".

   

"Nie wiem, doprawdy nie wiem czym innym niż doszczętnym przeżarciem mózgu odchodzącego szefa KE przez luksemburską odmianę "wirusa filipińskiego" można racjonalnie wytłumaczyć tak idiotyczne w swej bucie zagranie wobec kraju porównywalnego z Francją. Tolerowanie chwiejącego się na prawie każdym szczycie Junckera jako twarzy UE jest dowodem dojmującego braku instynktu samozachowawczego unijnych elit" - dodaje Radziejewski.

  

>> Czytaj więcej ...

   


   

     Rząd znacznie więcej wydaje na UE, spłatę odsetek od długu i koszty emerytur. Efektem jest deficyt budżetowy
wpis z dnia 30/05/2019

 

W ubiegłym roku po kwietniu rząd chwalił się, że dużą - bo wynoszącą aż 9,3 mld zł - nadwyżką budżetową. W tym roku po kwietniu rząd już się za dużo nie chwali, gdyż budżet notuje deficyt. Co jest tego powodem? Okazuje się, że ekipa Mateusza Morawieckiego przez cztery pierwsze miesiące tego roku zdążyła wydać znacznie więcej naszych pieniędzy aniżeli w analogicznym okresie rok temu. Największe wzrosty w wydatkach zanotowano w przypadku rozliczeń z budżetem UE (więcej o 3,4 mld zł), obsługi długu (+2,8 mld zł) oraz dotacji przekazanej dla FUS (+3,6 mld zł).

   

Efektem powyższego jest niewielki - póki co - deficyt budżetowy wynoszący 75,1 mln zł. Warto jednak zauważyć, że w ubiegłym roku po czterech pierwszych miesiącach rząd chwalił się nadwyżką budżetową w wysokości 9,3 mld zł. Dodatkowo należy wskazać, że z budżetowego punktu widzenia wszystkie "deficytogenne" wydatki dopiero będą miały miejsce (13-ste emerytury w maju, 500+ na pierwsze dziecko od lipca). To może oznaczać, że w kolejnym komunikacie resortu finansów deficyt budżetowy ulegnie znacznemu pogłębieniu...

  

>> Czytaj więcej ...

   


   

     Zadłużenie samorządów rośnie w tempie ponad 2x szybszym od wzrostu PKB! Czym może się to skończyć?
wpis z dnia 29/05/2019

 

Ministerstwo Finansów co kwartał publikuje informacje na temat zadłużenia w jednostkach samorządu terytorialnego. Niestety ostatnie dane mogą wzbudzać niepokój. Okazuje się, że na koniec I kwartału całkowite zadłużenie polskich samorządów wyniosło 75,438 mld zł i wzrosło aż o 11,6 proc. porównując do analogicznego okresu rok temu. Dla porównania - PKB naszego kraju w ciągu ostatniego roku rósł w tempie między 4,5 a 5,0 proc. Warto mieć świadomość, że z sytuacji, kiedy wzrost gospodarczy nie nadąża za tempem zadłużania, jeszcze nigdy nie wynikło nic dobrego.

   

Kredytowanie inwestycji ponad możliwości gospodarczego wzrostu ma sens tylko wtedy, gdy z ekonomicznego punktu widzenia będą one posiadały odpowiednią "stopę zwrotu" i realnie zwiększą przychody danej gminy. W każdym innym przypadku kredytowanie (czytaj: powiększanie długu) będzie zawsze obciążeniem, które w ostatecznym rozrachunku - poprzez koszty obsługi - będzie hamowało rozwój danego samorządu i ograniczy jego potencjał...

  

>> Czytaj więcej ...

   


   

     Komorowski: "PIS wygrywało w tych kręgach, które nie płacą podatków". Czyli nadal nie pojął dlaczego sam przegrał
wpis z dnia 28/05/2019

 

"Jeśli głównym Twoim postulatem jest brak demokracji, a społeczeństwo nie widzi tego braku na co dzień, to wzrusza ramionami" - pisze w komentarzu do niedzielnej elekcji bloger Galopujący Major. I trudno się z nim nie zgodzić. Wszak zjednoczona opozycja od kilku lat straszy nas zbliżającym się upadkiem demokracji, który jakoś nadejść nie może. Jeśli do tego zliczymy pogardę do połowy wyborców, sugerowanie, że "nie płacą podatków", że są gorsi bo ze wsi i małych miasteczek, to nie powinno nas dziwić, że nawet przy pełnej mobilizacji opozycja przegrywa w sposób sromotny.

   

Wyciąganie nazbyt generalnych wniosków na bazie dychotomicznych podziałów odstrasza od przechodzenia z jednego kręgu politycznego do innego. A na przechodzeniu i przepływach Koalicji Obywatelskiej powinno zależeć najbardziej. Samą Warszawą, Gdańskiem czy Poznaniem wyborów w skali kraju się nie wygra. Aby to osiągnąć trzeba się pochylić w rejony, które "nie płaca podatków". Tylko czy żyjąca we własnej bańce środowiskowo-informacyjnej, spijająca sobie z dzióbków obecna elita opozycji będzie w stanie to uczynić? Mam co do tego poważne wątpliwości...

  

>> Czytaj więcej ...

                                                                                                


 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

Dostępne na blogu niewygodne.info.pl pliki cookies zbierają, udostępniają i wykorzystują dane w ramach usług reklamowych Google. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam kliknąc w następujący link: Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów?

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

 

         


r e k l a m y


 POLECANE INFORMACJE i OPINIE: 

     Polskie elektrownie nie dały rady. Ratował nas import energii z Niemiec, Szwecji, Litwy, Czech i Ukrainy (!)

W upalną środę 12 czerwca br. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) odnotowały rekordowe zapotrzebowanie na moc elektryczną w Polsce w okresie letnim. O godz. 13:15 było to nigdy wcześniej nie widziane 24 096 MW. Elektrownie zlokalizowane na terytorium Polski produkowały jednak istotnie mniej energii niż było nam potrzeba. Jak w takich okolicznościach krajowy system elektroenergetyczny mógł pracować stabilnie? Okazało się, że poratował nas import mocy energetycznej z innych państw, w tym przede wszystkim z Niemiec.

(14/06/2019)

 

     Spółka odpowiedzialna za budowę atomu miała już trzech prezesów. Teraz ogłosili konkurs na czwartego

Spółka PGE EJ1, której celem jest przygotowanie i realizacja procesu inwestycyjnego dot. budowy polskiej elektrowni jądrowej, powstała w styczniu 2010 r. Jej pierwszym prezesem został kumpel Tuska i szef resortu skarbu w jego rządzie - Aleksander Grad. W 2014 r. został zastąpiony przez Jacka Cichosza, a po przejęciu władzy przez "dobrą zmianę" pełniącym obowiązki prezesa został Krzysztof Sadłowski. Kilka dni temu rada nadzorcza PGE EJ1 ogłosiła konkurs na nowy zarząd. Powstaje pytanie - ilu jeszcze prezesów zostanie powołanych zanim budowa tej elektrowni w ogóle ruszy?

(13/06/2019)

 

     Cyniczna hipokryzja: Niemcy zacieśniają współprace gospodarczą z Rosją mimo funkcjonowania sankcji

Niemiecki minister gospodarki podpisał w St. Petersburgu ze swoim rosyjskim odpowiednikiem umowę w/s "partnerstwa na rzecz efektywności". Dokument ten przewiduje ściślejszą współpracę gospodarczą pomiędzy Niemcami i Rosją, której główną osią ma być transfer niemieckich technologii. Zdaniem komentatorów ta umowa to ważny sygnał. Berlin jest wygłodniały rosyjskich petrorubli i chce iść na całość w zakresie współpracy gospodarczej. Lekceważy sankcje za zajęcie części Ukrainy, bowiem kasa i nowe kontrakty dla niemieckich firm są po prostu ważniejsze.

(11/06/2019)

 

     Co z majątkiem Palestyńczyków, który został przymusowo przejęty przez państwo Izrael w 1948 roku?

W Strefie Gazy od ponad roku trwają protesty nazywane "Marszem Powrotu". Ich celem jest zwrócenie uwagi świata na los setek tysięcy Palestyńczyków, których rodziny uciekły lub zostały wysiedlone ze swoich domów na terenach zajętych w 1948 roku przez Izrael. Dodajmy, że chodzi o tereny, które zgodnie z rezolucją ONZ z 1947 roku miały przypaść ostatecznie nigdy nie powstałemu państwu arabskiemu w Palestynie. Stłoczeni w Strefie Gazy spadkobiercy arabskich uchodźców domagają się od Izraela, aby przyznał im prawo powrotu do własnych majątków.

(10/06/2019)

 

     Francja może naruszać unijne standardy, bo "jest Francją". Włochy właśnie się dowiedziały, że nie mogą

Stosowanie podwójnych standardów w zależności od tego, kto w danym kraju rządzi, jest niezwykle groźne dla kondycji całej UE. Im częściej brukselskie elity będą odmiennie podchodziły do takich samych sytuacji dotykających różnych członków UE, tym więcej ludzi będzie się zniechęcało do - skądinąd słusznej i pożądanej idei - europejskiej Wspólnoty. Wczoraj Komisja Europejska zarekomendowała nałożenie sankcji na Włochy za brak dyscypliny finansowej. Tej samej dyscypliny nie trzymała Francja, ale Juncker pytany dlaczego nie ma sankcji odpowiedział: "Bo to Francja".

(6/06/2019)

 

     Tusk w 1992 roku jasno opowiedział się, po której stronie stoi. Dziś rocznica tzw. "nocnej zmiany"

Jeśli ktoś twierdzi, że wybory z 4 VI 1989 r. były demokratyczne, to ciekawe jak nazwałby wybory, w których np. PO - niezależnie od wyniku - ustawowo rezerwuje dla siebie 65 proc. miejsc w Sejmie? Prawda jest taka, że pierwsze po II wojnie światowej całkowicie wolne wybory parlamentarne odbyły się dopiero 27 X 1991 r. W ich efekcie premierem został Jan Olszewski. Jego rząd został obalony w wyniku politycznego spisku Wałęsy, postkomunistów oraz części "liberałów" z Tuskiem na czele. Dziś rocznica wydarzenia, które zadecydowało o kształcie naszego państwa na lata.

(4/06/2019 - archiwum)


r e k l a m y


     80 lat temu statek z 937 żydowskimi uchodźcami z Europy dopłynął do Miami. Władze USA odmówiły ich przyjęcia

Dla 937 żydowskich uchodźców z III Rzeszy podróż statkiem "St. Louis" z portu w Hamburgu do Ameryki miała być ostatnią szansą na uratowanie przed tragicznym losem. Za bilety w jedną stronę zapłacili majątek. Gdy odpłynęli z niemieckiego portu poczuli ulgę. Cóż jednak się okazało, gdy statek dotarł do portu w Miami? Amerykańska straż graniczna wysłała kapitanowi jednoznaczny komunikat: "Statek 'St. Louis' nie otrzyma zgody na cumowanie tutaj, ani w żadnym innym porcie Stanów Zjednoczonych". Po kilku tygodniach tułaczki musieli wrócić do Europy.

(3/06/2019 - archiwum)

 

     Szydło nie ma szans na posadę unijnego komisarza, bo nie ma "europejskiego formatu"? A jaki format ma Juncker?

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" twierdzi, że Beata Szydło nie ma szans na posadę unijnego komisarza (Polska ma do obsadzenia 1 miejsce), bo - tu cytat - "nie ma europejskiego formatu". Powstaje pytanie - skoro Szydło nie może być unijnym komisarzem, bo brakuje jej "europejskiego formatu", to jaki "format" prezentuje Jean-Claude Juncker? Przecież ten szef wszystkich unijnych komisarzy (sic!) zaliczył w ostatnich latach całe mnóstwo kompromitujących go sytuacji, a mimo to nadal stoi na czele największej polityczno-gospodarczej organizacji w Europie!

(31/05/2019)

 

     Andrzej Duda czy Beata Szydło? Kto byłby lepszym kandydatem PiS w wyborach prezydenckich w 2020 roku?

W 2015 roku mainstream skazał Andrzeja Dudę na porażkę. Komorowski miał z nim wygrać już w I turze. W rzeczywistości ciągłe wtopy i kompromitacje kandydata PO przy świetnej kampanii Dudy spowodowały, że kandydat PiS wygrał nie tylko I turę, ale pokonał Komorowskiego także w decydującym starciu. W przyszłorocznych wyborach Duda z pewnością będzie faworytem. Pytanie jednak czy silniejszym kandydatem PiS nie byłaby przypadkiem Beata Szydło? Szczególnie jeśli do wyścigu o fotel prezydenta miałby przystąpić Donald Tusk? Jej fenomenalny wynik z niedzieli daje do myślenia.

(30/05/2019)

 

     Janda śmieje się z wyborców pobierających świadczenia? Zarządzane przez nią teatry wzięły od państwa 15 mln zł!

Krystyna Janda zamieściła na swoim koncie facebookowym rysunek, który kpił z biednych wyborców sugerując, że są przekupni i oddają głosy na tych, którzy dają im pieniądze. Miał to być komentarz do wyniku niedzielnych wyborów. Przez wielu komentatorów został on jednak odebrany jako pogardliwy lub rasistowski. Poza tym - przyganiał kocioł garnkowi. Z informacji opublikowanych przez Marcina Dobskiego dotyczących transferów pieniężnych z kasy państwa lub M.St. Warszawy wynika, że zarządzane przez Jandę teatry w latach 2005 - 2017 otrzymały ponad 15 mln zł dotacji!

(29/05/2019)

 

     Atak Niemców na Polskę w 1939 roku to także masowy rabunek polskich banków. RFN nigdy tych pieniędzy nie oddała

Mówiąc o stratach wojennych spowodowanych agresją i okupacją Niemiec przeważnie mamy na myśli masowe mordy na Polakach oraz niszczenie mienia (budynków, infrastruktury itp.). Mało kto zdaje sobie jednak sprawę ze strat wywołanych rabunkiem polskiego sektora bankowego. Na okupowanych przez Niemców terenach II RP tuż przed wybuchem wojny funkcjonowało ponad 2 tys. banków oraz instytucji finansowych. Straty w wyniku konfiskat rachunków samego tylko Banku Rolnego wyniosły 1,4 mld złotych przedwojennych. Dziś to równowartość ok. 17 mld złotych (!).

(archiwum)

 

     Newsweek w USA: "Polska musi zmierzyć się ze swoją przeszłością i oddać skradzione nieruchomości"

Na stronie amerykańskiego Newsweeka kilka dni temu ukazał się tekst o dość jednoznacznym tytule: "POLAND MUST DEAL WITH ITS PAST—AND RETURN STOLEN PROPERTY", co można tłumaczyć jako: "Polska musi zmierzyć się ze swoją przeszłością i oddać skradzione nieruchomości". Autor tekstu wskazuje, że w Polsce jest ponad 170 tys. nieruchomości "bezprawnie przejętych" od żydowskich ofiar Holocaustu, których wartość szacowana jest na "miliardy dolarów". Jeśli ktoś nadal twierdzi, że problem "żydowskich roszczeń" nie istnieje, to niech poczyta co na ten temat piszą amerykańskie media.

(27/05/2019)

 

     Wartość Taurona spadła o 42 proc. do 2,93 mld zł. Tymczasem jego zobowiązania wzrosły o 44 proc. do 14,3 mld zł!

Tauron to spółka energetyczna, będąca jedną z największych kontrolowanych przez Skarb Państwa. Jeszcze na koniec 2015 roku giełdowa wartość tej spółki była wyceniana na ok. 5,05 mld zł. Obecnie jej wartość szacuje się już tylko na 2,93 mld zł (-42 proc.). Jednocześnie dość istotnie wzrosły zobowiązania Taurona. Na koniec 2015 roku wynosiły one 9,881 mld zł, by na koniec roku 2018 wzrosnąć do poziomu 14,253 mld zł (+44 proc.). Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy?

(22/05/2019)

 

     Polska wolna od węgla do 2035 roku? To fizycznie niemożliwe, co najlepiej pokazuje przykład... Niemiec!

Robert Biedroń postuluje, aby do 2035 roku Polska była wolna od węgla. Czarne paliwo mają zastąpić odnawialne źródła energii. Trzeba przyznać, że to niezwykle odważna deklaracja. Szczególnie, gdy uwzględni się szacunki ekspertów z Environmental Progress, którzy stwierdzili, że Niemcy w 10 lat wydali 500 mld euro na energetykę odnawialną. Efekt był taki, że redukcja emisji była bliska zeru (choć według szacunków rządowych wyniosła 12 proc.), a koszty zakupu energii wzrosły o 50 proc.

(21/05/2019 - archiwum)

 

     Przerażające dane nt. pielęgniarek i położnych! Większość z nich w ciągu 10 lat odejdzie na emeryturę!

Do bieżących problemów polskiej służby zdrowia związanych z brakiem odpowiedniej liczby lekarzy oraz niedofinansowaniem publicznych usług medycznych, niebawem może dojść kolejny. Okazuje się bowiem, że większość (tj. 52 proc.) pracujących w polskich szpitalach pielęgniarek i położnych ma więcej niż 50 lat i w najbliższym czasie przejdzie na emerytury. W efekcie powyższego nie będzie kto miał czuwać przy łóżkach chorych, których z roku na rok (z uwagi na zmiany demograficzne i starzenie się społeczeństwa) będzie niestety przybywać.

(20/05/2019)

 

     Podatek od hipermarketów we Francji jest od 2010 r., a w Hiszpanii od 2013 r. Ale tylko w Polsce KE doszukała się problemu

Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że francuski parlament w 2010 r. wprowadził specjalny podatek od "dużych lokali użytkowych". Na jego mocy sklepy oferujące sprzedaż detaliczną o powierzchni większej niż 400 m2 i obrotach przekraczających 460 tys. euro rocznie są zobligowane do zapłaty podatku, którego stawki wynoszą od 5,74 do 34,12 euro za każdy metr kwadratowy powierzchni. Co ciekawe - Komisja Europejska nie uznała (tak jak w Polsce), że to forma "ukrytej pomocy publicznej" dla mniejszych sklepów nie objętych tym podatkiem.

(archiwum)

 

     Gdzie w Europie odnotowuje się największą dynamikę zachorowań na raka jelita grubego? Niestety w Polsce

Każdego dnia z powodu raka jelita grubego umiera w Polsce blisko 30 osób. Niestety - rośnie dynamika zachorowań na tę chorobę. Przyrost zachorowań na raka jelita grubego jest obecnie w Polsce największy w Europie. Nowotwór ten jest już drugim najczęściej występującym nowotworem w naszym kraju. To, w połączeniu z coraz większą liczbą lekarzy w wieku emerytalnym i kryzysem w służbie zdrowia, z pewnością przyczyni się w najbliższych latach do zwiększenia śmiertelności Polaków.

(16/05/2019)

 

     Producent Roundup ma zapłacić DWA MILIARDY $ odszkodowania za spowodowanie raka u 2 osób!

Sąd w USA nie patyczkuje się z firmą kontrolowaną przez niemiecki kapitał. Spółka Mosanto, której właścicielem jest niemiecki BAYER, musi zapłacić 2 mld dolarów tytułem odszkodowania dla Alva i Alberta Pilliod. Powód? - Spowodowanie raka poprzez kontakt ze środkiem chwastobójczym Roundup, który jest produkowany przez Mosanto. Przypomnijmy, że niemiecki BAYER w 2016 r. kupił Mosanto za 66 mld $. Jeśli ten precedensowy wyrok utrzyma się w apelacji, a linia orzecznicza w podobnych sprawach będzie taka sama, to Niemcy będą bardzo żałowali swojej decyzji o zakupie Mosanto.

(15/05/2019)

 

     Co szósty Polak, który przeszedł na emeryturę w 2018 r., otrzymuje świadczenie poniżej 934,60 zł na rękę!

Choć wydaje się to być nieprawdopodobne, to - niestety - potwierdza to sam ZUS. W 2018 roku co szósty Polak, który przeszedł na emeryturę, otrzymywał świadczenie poniżej minimalnej emerytury, która wynosi obecnie 934,60 zł na rękę. Co istotne - w ciągu ośmiu ostatnich lat liczba wypłacanych przez ZUS najniższych świadczeń (tj. poniżej minimalnej emerytury) wzrosła ponad dziewięciokrotnie! Wszystko przez to, że ludzie nie są w stanie udowodnić, iż w ciągu życia przepracowali co najmniej 25 lat w przypadku mężczyzn i 20 lat w przypadku kobiet.

(14/05/2019)

 

     Pedofil pedofilowi nierówny. Gdy chodzi o brukselskie elity zapada dziwna zmowa milczenia

Daniel Cohn-Bendit to znany niemiecki polityk i były europarlamentarzysta. Wraz z innym posłem do europarlamentu - Guy'em Verhofstadtem - napisał on jakiś czas temu publikację pt. "Manifest rewolucji postnarodowej w Europie", którą w Polsce ochoczo promował Janusz Palikot. Problem w tym, że ten sam Cohn-Bendit to również autor pro-pedofilskich opinii wygłaszanych publicznie, według których seks z pięcioletnim dzieckiem jest "obłędny i maniakalny". Prawicowy polityk za wygłoszenie podobnej opinii zostałby zniszczony. Dlaczego lewicowy ma się całkiem dobrze?

(archiwum)

 

     Dlaczego warto zostać europosłem? Ich wydatki muszą pozostać tajne. Bo RODO! Tak orzekł unijny Trybunał

Zbliżają się wybory. Jeśli ktoś się zastanawiał dlaczego warto zostać europosłem, to tutaj znajdzie odpowiedź. Do kierownictwa Parlamentu Europejskiego trafiło swego czasu pytanie: na co konkretnie europosłowie wydają po 4,4 tys. euro dodatku do swoich pensji (w teorii powinien on pokrywać koszty podróży służbowych czy wynagrodzenia dla asystentów). Pytającym odmówiono jednak udzielenia odpowiedzi. Skierowali oni zatem skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Co zrobił Trybunał? Przyznał, że wydatki opłacane z kasy podatników muszą pozostać tajne, bo... RODO (sic!).

(archiwum)

 

     Opłaty za śmieci do góry o 200 proc.?! Tak, to możliwe! Szczególnie, gdy uwaga wszystkich skupia się na tęczy

Spory ideologiczne mogą być korzystne dla każdej ze stron politycznego podziału. Na sprawach pokroju "Matki Boskiej tęczowej" opozycja zyskuje, bo może przypomnieć o swoim istnieniu i przypodobać się grupom liberalno-lewicowym. Zyskuje również rządowa koalicja poprzez mobilizację swojego - głównie prawicowego - elektoratu. Wypychane z przestrzeni publicznej są również sprawy, które mogłyby zaszkodzić zarówno opozycji jak i koalicji. Efekt? Obecnie w dyskursie dominuje tęcza, a nie sytuacja w służbie zdrowia czy kwestie 200-proc. wzrostów opłat za wywóz śmieci.

(9/05/2019)

 

     8 maja 1943 r. radzieccy i żydowscy partyzanci dokonali pacyfikacji polskiej wsi Naliboki. Zamordowali 128 Polaków

Wczesnym rankiem 8 maja 1943 r. oddziały radzieckich partyzantów z brygady "Stalina", przy współudziale partyzantów żydowskich, dokonały pacyfikacji polskiej wsi Naliboki. Mordowano przede wszystkim mieszkańców wsi podejrzewanych o przynależność do lokalnych oddziałów samoobrony (założonych w obawie przed atakami partyzantów właśnie) lub Armii Krajowej. W czasie ataku spalono kościół, szkołę, pocztę, remizę i część domów mieszkalnych. Niemal całą wioskę ograbiono. Kilka miesięcy później wieś została spacyfikowana po raz drugi. Tym razem przez Niemców.

(8/05/2019) 

 

     Katolików można obrażać, ale Tuska już nie? Przypomnijmy, że za "Donald matole..." zatrzymano 43 osoby

Donald Tusk odniósł się wczoraj do sprawy "Matki Boskiej z tęczą w tle" stwierdzając, iż fakt, że autorka tej grafiki została zatrzymana i przesłuchana z uwagi na okoliczność obrazy uczuć religijnych "nie mieści mu się w głowie". Na miejscu Tuska byłbym jednak ostrożny z kategorycznym stwierdzeniem co się w głowie mieści, a co nie. Warto mu przypomnieć, że w 2011 roku, w czasie kiedy był premierem, policja zatrzymała 43 osoby za to, że śpiewały "Donald matole, twój rząd obalą kibole". Sprawy 11 z nich skończyły się w sądzie (!).

(8/05/2019)

 

     On chce kar dla krajów UE powodujących realne problemy. Eurokraci wolą jednak dręczyć Polskę

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz wezwał wczoraj do nakładania kar na członków UE, którzy prowadzą "nieodpowiedzialną politykę w sprawie zadłużenia" przez co "wystawiają całą Unię na ryzyko", a dodatkowo pozwalają migrantom "przechodzić z jednego kraju do drugiego". Kurz miał oczywiście na myśli Włochy, których dług publiczny wynosi już 132,2 proc. PKB! Zamiast jednak walczyć z realnymi problemami brukselscy eurokraci wolą targać Polskę z art. 7 TUE. Na szczęście promująca taki układ ekipa Junckera już za moment odejdzie w polityczny niebyt.

(7/05/2019)

 

     Polacy umierają bo brakuje lekarzy. Będzie jeszcze gorzej, gdyż 1/4 medyków jest już w wieku emerytalnym!

Co roku tysiące Polaków ma problem z dostaniem się do lekarza specjalisty i szybkim rozpoczęciem leczenia. Jednym z powodów jest deficyt lekarzy. Współczynnik liczby medyków na 1 tys. mieszkańców jest w naszym kraju najniższy w całej UE (przeciętnie w Europie jest on o ponad 50 proc. wyższy). Niestety wiele wskazuje, że będzie jeszcze gorzej. Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że w Polsce aż 25 proc. praktykujących lekarzy osiągnęło już wiek emerytalny. To oznacza, że w każdej chwili mogą odejść na emeryturę, a deficyt lekarzy ulegnie pogłębieniu.

(6/05/2019)

 

     Sprawa częściowej blokady portu w Świnoujściu przez Nord Stream pokazała ile są warte niemieckie gwarancje

Kanclerz Niemiec chciałaby dla Ukrainy gwarancji pozostania państwem tranzytowym dla rosyjskiego gazu. Ta "taryfa bezpieczeństwa" miałaby zapewnić, że niemiecko-rosyjski Nord Stream nie będzie wykorzystywany przez Kreml do destabilizacji sytuacji na Ukrainie. Warto przypomnieć, że również i nam Merkel dawała już swoje gwarancje. W 2011 r. obiecywała Tuskowi, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to Niemcy pogłębią położenie gazociągu, aby port w Świnoujściu mógł przyjmować większe statki. Gdy jednak w 2015 r. o to zawnioskowaliśmy, to odprawili nas z kwitkiem.

(2/05/2019)

 

     Polski sadownik otrzymuje za swoje jabłka 14 proc. ceny, jaka finalnie pojawia się na sklepowej półce!

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) sprawdził, ile na produkowanych w Polsce warzywach i owocach zarabiają ich producenci, pośrednicy oraz sieci handlowe. Okazało się, że w większości przypadków między rolnikiem a sklepem występuje kilku pośredników, którzy mają znaczący wpływ na ostateczną cenę jaką widzimy na sklepowej półce. W przypadku jabłek zyski pośredników stanowiły od 10 do 77 proc. ceny końcowej, a sieci handlowych od 9 do 27 proc. W efekcie w najgorszym zdiagnozowanym przypadku sadownik otrzymał zaledwie 14 proc. z końcowej ceny jabłek!

(30/04/2019)

 

     Auta elektryczne generują produkcję CO2 większą niż nowoczesne diesle. Tak wynika z raportu niemieckiego Ifo Institute

Jeśli uwzględnimy procesy związane z produkcją auta elektrycznego (szczególnie baterii) oraz fakt, iż energia elektryczna (nawet w takich krajach jak Niemcy) w dużej części wytwarzana jest w wysokoemisyjnych elektrowniach węglowych, to okaże się, że w ciągu całego cyklu życia (od wytworzenia aż po złomowanie i utylizację) auto z napędem elektrycznym przyczyni się do większej produkcji CO2, niż w przypadku auta z nowoczesnym silnikiem diesla. Do tych zaskakujących wniosków doszli naukowcy z cieszącego się dużym prestiżem niemieckiego Ifo Institute.

(29/04/2019)

 

     Nauczyciele ze swoim strajkiem zostali jak Himilsbach z angielskim. Broniarz "rozegrał" ich koncertowo

Próbowano nam wmówić, że to był "strajk szkolny". Nie. To nie był strajk szkolny. To był strajk grona nauczycielskiego skupionego wokół ZNP. Niestety (dla tego grona) mieli słabego lidera. Sławomir Broniarz, w swojej nieustępliwości, poprowadził ich na manowce. Próba zablokowania egzaminów gimnazjalnych i matur zakończyła się fiaskiem. Na strajku stracili wszyscy. Najwięcej jednak sami nauczyciele, bo nie dość, że nie dostaną wypłaty, to jeszcze odbudowa ich autorytetu (nadszarpniętego szpalerami wstydu) może zająć sporo czasu.

(26/04/2019)

 

     Budżetowa zadyszka rządu. Po Q1'19 zadłużenie wzrosło o 24,7 mld zł, a w kasie państwa zabrakło 4,5 mld zł!

Resort finansów opublikował wczoraj komplet informacji na temat wykonania budżetu w okresie trzech pierwszych miesięcy tego roku. Okazało się, że kasa państwa zanotowała deficyt na poziomie 4,5 mld zł. Wpływy do budżetu wyniosły 90,3 mld zł (wyższe o 1,8 mld zł w porównaniu z tym samym okresem ub.r.), natomiast wydatki osiągnęły poziom 94,8 mld zł (wyższe aż o 9,4 mld zł licząc r/r). Jeśli do tego doliczymy istotny wzrost zadłużenia, jaki wystąpił w I kwartale br., to realizacja części obietnic z tzw. "piątki Kaczyńskiego" powinna być wstrzymana. 

(25/04/2019)

 

     Gdy Żydzi wieszają kukły Hamana, to wszystko jest OK. Gdy Polacy wieszają kukłę Judasza, to afera na cały świat

Zauważmy, że od pewnego czasu Polska obywa jako kraj "faszystów", "kolaborantów", chcący wprowadzić "Holocaust act" (sugestia, że chodzi o prawo zaprzeczające istnieniu Holocaustu), gdzie dominuje antysemityzm i nienawiść wobec Żydów. W takich okolicznościach grzechem byłoby nie wykorzystać historii o "kukle Żyda wieszanej przez lokalnych katolików na placu przed kościołem". Piękna, chwytliwa narracja potwierdzająca wszystkie negatywne cechy wymienione powyżej.

(23/04/2019)

 

     Kto wyjaśni dlaczego oni to zrobili? Dlaczego europosłowie PO zagłosowali przeciw zakazowi podwójnej jakości?!

Parlament Europejski przyjął wczoraj przepisy o uznaniu sprzedaży produktów podwójnej jakości za praktykę nieuczciwą. Innymi słowy na terenie UE zakazana ma być sprzedaż produktów tej samej marki, które w np. Niemczech będą miały inny (lepszy) skład, aniżeli np. w Polsce. Nowe przepisy poparło 474 głosujących. Przeciwko było 163 europosłów, w tym m.in. Lewandowski, Buzek, Szejnfeld, Zdrojewski, Pitera czy Thun und Hohenstein. Kto wyjaśni dlaczego europarlamentarzyści wybrani z list PO zagłosowali przeciwko wprowadzeniu tych zmian?

(18/04/2019)

 

     Skala niewiedzy tych ludzi dotycząca zakazu dyskryminacji i nękania w miejscu pracy jest niewiarygodna!

Artykuł 32 obowiązującej konstytucji stanowi jasno: "Nikt nie może być dyskryminowany w życiu społecznym z jakiejkolwiek przyczyny". Artykuł 18 (zn. 3a) kodeksu pracy precyzuje: "Pracownicy powinni być równo traktowani bez względu na przekonania polityczne czy przynależność związkową". Niestety, wygląda na to, że powyższe zasady nie dotyczą części strajkujących nauczycieli. Bezpardonowo atakują swoich kolegów po fachu tylko dlatego, że zamiast strajkować zdecydowali się oni pomóc w przeprowadzeniu egzaminów.

(16/04/2019)

 

     W TVP rośnie liczba dyrektorów, wynagrodzeń oraz kosztów utrzymania. Dopłaty z budżetu też są coraz większe

TVP opublikowała sprawozdanie za 2018 rok. Z księgowego punktu widzenia spółka ta zakończyła rok z zyskiem na poziomie 3,5 mln zł. Osiągnięcie tego wyniku było jednak możliwe tylko dzięki wypłaconej z budżetu państwa rekompensacie za brak wpływów z abonamentu w wysokości 593,5 mln zł. Gdyby nie ta kwota TVP zakończyłaby rok z gigantyczną stratą. Wszak od czasu przejęcia steru rządów w Telewizji Polskiej przez Jacka Kurskiego znacznie wzrosły koszty jej funkcjonowania - z 1,7 mld zł w 2015 roku do 2,2 mld zł w roku 2018.

(15/04/2019)

 

     Tajemnica śmierci szyfranta Zielonki. Miał dostęp do największych sekretów państwa. Jego ciało znaleziono nad Wisłą w kwietniu 2010 roku

Dokładnie 10 lat temu - 12 kwietnia 2009 roku - Stefan Zielonka po raz ostatni widziany był żywy. Zielonka pełnił funkcję szyfranta Służby Wywiadu Wojskowego (wcześniej WSI). Miał dostęp do ściśle tajnych informacji wywiadowczych. W ponad rok po tym, jak po raz ostatni widziano go żywego, dwóch mężczyzn podczas spaceru brzegiem Wisły odnajduje ludzkie ciało w stanie totalnego rozkładu. Obok ciała odnajdują także zwisający z drzewa sznur oraz kilka bardzo dobrze zachowanych dokumentów, w tym potwierdzenie przelewu bankowego na nazwisko Stefana Zielonki...

(12/04/2019 - archiwum)

 

     Nie udało się sparaliżować egzaminów w gimnazjach? Nauczyciele mają jednak plan jak rozbić zbliżające się matury!

Wiele wskazuje na to, że egzaminy gimnazjalne - wbrew pierwotnym planom ZNP - uda się przeprowadzić bez większych problemów. Broniarz, widząc że jego koncepcja "strajku totalnego" nie wypala, robi dobrą minę do złej gry i stwierdza, że "egzaminy gimnazjalne w niczym nie zakłócają akcji strajkowej ZNP" (sic! Serio tak powiedział!). To jednak nie koniec. Część strajkujących nauczycieli ma bowiem plan jak skutecznie uniemożliwić przeprowadzenie tegorocznych egzaminów maturalnych i uprzykrzyć życie ponad 200 tys. maturzystów!

(11/04/2019)

 

     Nord Stream nie był pierwszy. Już w 1940 roku setki tysięcy ton radzieckiej ropy trafiało do hitlerowskich Niemiec

Niemcy do prowadzenia wojny potrzebowali surowców (ropy, żelaza, kauczuku), których jednak sami nie posiadali. Pomocną dłoń wyciągnęli wówczas Rosjanie. W 1939 roku, na kilka dni przed podpisaniem Paktu Ribbentrop-Mołotow, zawarta została radziecko-niemiecka umowa handlowa. Przewidywała ona, że Rosjanie dostarczą Niemcom surowców potrzebnych do prowadzenia wojny, w zamian za co Niemcy przekażą Rosjanom technologie i urządzenia techniczne. Efekt? Między II 1940 a VI 1941 r. do Niemiec z ZSRR trafiło co najmniej 900 tys. ton ropy i 500 tys. ton rudy żelaza!

(8/04/2019)

 

     W latach 2008-14 zlikwidowano 1146 szkół, a z pracy musiało odejść 47 tys. nauczycieli. Warto przypomnieć niektórym członkom ZNP

W kontekście strajku nauczycieli warto przypomnieć o tym, co działo się w polskiej oświacie w latach 2008 - 2014. Otóż zamknięto wówczas aż 1146 szkół, a z pracy musiało odejść 47 tys. nauczycieli. Szkoły były likwidowane, gdyż rząd zmniejszał dofinansowanie i najzwyczajniej w świecie nie było pieniędzy na ich utrzymanie. Co ciekawe - likwidacja szkół i masowe zwolnienia nauczycieli nie przekuły się wówczas w powszechny strajk. Dlaczego? Czy kwestia zwolnień i likwidacji stała w zbyt dużej sprzeczności do uprawianej w tamtym czasie polityki "ciepłej wody w kranie"?

(archiwum / 8/04/2019)

 

     Naruszono wszelkie zasady, aby przepchnąć francusko-niemiecką inicjatywę! Ucierpią polskie firmy

Parlament Europejski przyjął wczoraj forsowany przez Niemcy i Francję tzw. pakiet mobilności, czyli przepisy, których jedynym celem jest utrudnienie prowadzenia działalności polskim firmom transportowym na zachodzie Europy. Nie dość, że wspomniane przepisy przeczą zasadzie swobody usług (jednej z czterech podstawowych zasad, na których opiera się UE), to ich przyjęcie było możliwe, bo szef Parlamentu Europejskiego dopuścił do głosowań niezgodnych z regulaminem tej instytucji! Jednym słowem - zrobiono wszystko, aby przepchnąć tę francusko-niemiecką inicjatywę!

(5/04/2019)

 

     Dług publiczny Francji to blisko 100% PKB. UE dopuszcza 60%. Dlaczego UE nie stosuje sankcji? Junkcer odpowiada: "Bo to Francja"

Zadłużenie Francji stanowi blisko 97 proc. PKB tego kraju. Dopuszczalny przez UE limit długu w relacji do PKB wynosi 60 proc. Co prawda Francja już w 2009 roku została objęta przez Brukselę procedurą nadmiernego deficytu, jednak Komisja Europejska nie specjalnie kwapi się do wyciągania wobec Paryża jakichkolwiek konsekwencji. Jean-Claude Juncker, pytany przez dziennikarzy dlaczego nie stosuje wobec Francji sankcji, odpowiedział wprost: "Bo to Francja". To mówicie, że nie ma podwójnych standardów?

(archiwum)

 

     Morawiecki zaciągnie w imieniu Polski nowe długi. Inaczej nie znajdzie pieniędzy na obietnice wyborcze

Wyobraźmy sobie taką oto sytuację: Jan Nowak zarabia 3000 zł miesięcznie. Niestety jego aktualne dochody nie są w stanie pokryć wszystkich wydatków, które wynoszą 3100 zł. Aby związać koniec z końcem Jan Nowak regularnie zaciąga pożyczki. Póki co jest w stanie je regulować, ale z miesiąca na miesiąc staje się to coraz trudniejsze. Pewnego dnia Nowak wpada na pomysł, aby zamiast 3100 zł zacząć wydawać 3500 zł, a brakujące pieniądze wziąć od firmy pożyczkowej. Czy takie zachowanie jest racjonalne? Niestety w taki sam sposób zachowuje się dziś premier M. Morawiecki.

(1/04/2019)

 

     Od 10 lat "budują" elektrownie atomową w Polsce. Na same tylko wynagrodzenia wydali już 102 mln zł!

Przypomnijmy - pierwsza polska elektrownia atomowa "buduje się" już od 10 lat. Zdaniem NIK wydatki poniesione na realizację "Programu polskiej energetyki jądrowej" przez podmioty administracji publicznej w okresie od 2014 do końca III kwartału 2017 roku wyniosły 552,5 mln zł. Nie wolno jednak zapomnieć o utworzonej w tym celu specjalnej spółce: PGE EJ1 sp. z o.o. W latach 2010-2018 na projekt budowy elektrowni atomowej wydała ona 447 mln zł, z czego blisko 1/4, tj. 102 mln zł, stanowiły wynagrodzenia dla prezesów, członków zarządu i innych pracowników tej spółki!

(29/03/2019)

 

     Co za deal! Niemcy zgodzili się na ACTA2 w zamian za co Francja zgodziła się na Nord Stream 2

Wiele wskazuje na to, że za kulisami europejskich salonów doszło do wielkiego porozumienia pomiędzy Berlinem a Paryżem. Rząd Niemiec zgodził się na przeforsowanie ACTA2 w wersji z kontrowersyjnymi art. 11 (tzw. podatek od linków) oraz 13 (prewencyjna cenzura), w zamian za co rząd Francji miał się zgodzić na budowę i uznanie legalności gazociągu Nord Stream 2. Każda ze stron miała swój interes (Francji zależało na ACTA2, Niemcom na Nord Stream 2). Wygląda na to, że każda ze stron swój interes osiągnęła. Interesy innych nie były brane pod uwagę.

(26/03/2019)

 

     Wydali 95 mln zł dotacji UE w coś, co przyniosło 150 mln zł strat. Dziś nikt nie chce tego nawet za 1/4 wartości!

Unijne dotacje można wydawać na inwestycje, które służą ludziom latami i generują dodatkowy wzrost gospodarczy. Można też nimi finansować kompletnie nietrafione projekty, z którymi później są same kłopoty. Spółka "Miasteczko Multimedialne" w 2010 roku otrzymała unijne dofinansowanie w wysokości 94,9 mln zł na budowę w Nowym Sączu obiektu biurowo-laboratoryjnego, który miał być zalążkiem "sądeckiej doliny krzemowej". Co się stało później? - Spółka ogłosiła upadłość, długi sięgnęły 150 mln zł, a syndyk nie jest w stanie sprzedać budynku za 24 mln zł (!).

(25/03/2019)

 

     Dziś rocznica mordu na rodzinie Ulmów. To symbol męczeństwa Polaków zabijanych za niesienie pomocy Żydom

Zbrodnia dokonana przez Niemców na rodzinie Ulmów jest symbolem męczeństwa Polaków mordowanych za niesienie pomocy Żydom w czasie II wojny światowej. Wiktorię i Józefa Ulmów zabito na oczach ich dzieci. Wiktora w trakcie egzekucji zaczęła rodzić (była w zaawansowanej ciąży). Po zamordowaniu rodziców przeprowadzono rzeź ich szóstki dzieci. Najmłodsze z nich miało zaledwie 1,5 roku! Niemiec Eilert Dieken - dowódca komando, które dokonało mordu na rodzinie Ulmów - dożył spokojnie w RFN do lat 60-tych. Umarł śmiercią naturalną jako... policyjny emeryt.

(archiwum)

 

     Polakofobia wśród Niemców to problem, o którym się nie mówi. Poniższe badania pokazują jego skalę

Okazuje się, że aż 56 proc. z nas ma pozytywną opinię na temat Niemiec. Zupełnie inne nastroje panują za naszą zachodnią granicą. Tylko 29 proc. Niemców wyraża pozytywną opinię o Polsce - to wyniki najnowszego badania Instytutu Spraw Publicznych i Fundacji Adenauera. Jakby tego było mało tylko 31 proc. Niemców uważa, że stosunki między naszymi krajami są dobre. Polacy są innego zdania - dla 64 proc. z nas stosunki z Niemcami są dobre. Wychodzi na to, że o ile germanofobia wśród Polaków to mit, to polakofobia wśród Niemców jest całkiem realnym problemem.

(archiwum)

 

     Rzeź w Nigerii: Zamordowano 120 osób. Wszystkie ofiary łączyło to, że były chrześcijanami

W środkowej i północnej części Nigerii trwa regularna rzeź chrześcijan. 11 marca lokalne oddziały wiązanego z islamem plemienia Fulani dokonały pacyfikacji dwóch wiosek - Inkirimi i Dogonnoma. Śmierć od kul, ognia i maczet poniosły 52 osoby, w tym kobiety i dzieci. Dzień wcześniej podobnej pacyfikacji doszło we wiosce Ungwan Barde, gdzie zabito 17 osób. Licząc od lutego w wyniku pogromów i pacyfikacji w Nigerii zamordowano co najmniej 120 osób, tylko dlatego, że byli chrześcijanami. Niestety, świat zachodni nie specjalnie interesuje się tymi aktami terroru.

(19/03/2019)

 

     ZNP straszy rodziców? "To jakby lekarze grozili nieudanymi operacjami, a strażacy laniem wody obok pożarów"

Sławomir Broniarz (szef ZNP) przestrzegł rodziców, że kierowana przez niego organizacja ma w ręku "potężny oręż", jakim jest promocja uczniów do wyższych klas. - "Jeśli go wykorzystamy, to będziemy mieli w edukacji totalny kataklizm związany z rekrutacją albo zakończeniem kolejnych cykli edukacyjnych przez dzieci" - wyjaśniał Broniarz. Nie mam wątpliwości, że szef ZNP poszedł "o jeden most za daleko". To tak, jakby lekarze nagle zaczęli grozić "nieudanymi" operacjami, a strażacy laniem wody obok pożarów. Ten rodzaj szantażu musi budzić nasz sprzeciw!

(18/03/2019)

 

     Po co komu Trybunał Stanu? Sprawa Emila Wąsacza w zw. z aferą PZU (4,75 mld zł strat) ciągnie się już 14. rok!

Trybunał Stanu to konstytucyjny organ władzy sądowniczej, który powinien sądzić najwyższych urzędników państwowych za naruszenie konstytucji lub ustaw. W praktyce jest to jednak organ niemal kompletnie martwy, co pokazuje przykład Emila Wąsacza. W 2005 roku Sejm przyjął uchwałę o pociągnięciu jego osoby (pełnił funkcję ministra skarbu) do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu w związku z nieprawidłowościami z przy prywatyzacji PZU (sprawa zakończyła się zapłatą przez Polskę 4,75 mld zł odszkodowania). Przez 14 lat Trybunał nie był w stanie rozpatrzeć tej sprawy!

(15/03/2019)

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu